PiS odłoży posiedzenie Sejmu? Mosiński: Bzdury, których lepiej nie tłumaczyć

Dodano:
Poseł PiS Jan Mosiński Źródło: PAP / Marcin Obara
Głupoty, które wygadują politycy PO w przypadku roli marszałka seniora, są podobne do tych, gdy słyszeliśmy, że chleb miał być po 30 zł, miało nie być węgla, prądu gazu, a ludzie mieli marznąć – mówi poseł PiS Jan Mosiński w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Opozycja mówi coraz częściej o podziale stanowisk, w tym o rotacyjnym marszałku Sejmu. Jak pan ocenia ten pomysł?

Jan Mosiński: To chaos i chore pomysły. To na dziś główny wektor działań totalnej opozycji. Przed wyborami miało być wszystko pięknie, ładnie i cacy. Jednak z dnia na dzień po wyborach, gdy uzyskali większość w Sejmie, wszystko się zmienia. Widać jak na dłoni, że nie są przygotowani do rządzenia państwem. Nawet nie stworzyli jeszcze umowy koalicyjnej. Dzielą tylko stanowiska, a kuriozalnym pomysłem jest rotacyjna funkcja marszałka Sejmu.

Marcin Kierwiński z PO przekonuje jednak, że taka funkcja sprawdza się na Zachodzie, choćby w Parlamencie Europejskim.

W Unii Europejskiej mamy zmianę prezydencji co pół roku. To zupełnie inny organizm, struktura. Wreszcie pamiętajmy, że UE to nie jest państwo tylko organizacja. Państwo musi być poważne. To nie ta miara. Naprawdę nie przystoi targować się stanowiskiem drugiej osoby w państwie. Wstyd.

Pojawiają się plotki, że marszałek-senior, którym będzie polityk PiS, odłoży pierwsze posiedzenie Sejmu. Jak pan skomentuje te słowa?

Głupoty, które wygadują politycy PO w przypadku roli marszałka seniora są podobne do tych, gdy słyszeliśmy, że chleb miał być po 30 zł, miało nie być węgla, prądu gazu, a ludzie mieli marznąć. Mówili, że w przypadku przegrania wyborów przez PiS, wprowadzimy stan wyjątkowy w Polsce. To bzdury, których lepiej nie tłumaczyć, bo trzeba by się zniżyć do poziomu tych, którzy je wygadują.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...